Przed zmianą zwykle komunikujemy dużo. Wyjaśniamy jej powody, organizujemy spotkania, przygotowujemy dokumenty Q&A, wyposażamy menedżerów w materiały i przypominamy o terminie wdrożenia.
W końcu nadchodzi dzień startu (go-live). Nowy system działa, nowa struktura obowiązuje, a nowy proces został uruchomiony. Z perspektywy harmonogramu projektowego osiągnęliśmy ważny kamień milowy. Czy to oznacza, że projekt komunikacyjny można zamknąć?
Niekoniecznie. Być może właśnie wtedy pracownik zaczyna naprawdę doświadczać zmiany.
Informacja może pojawić się za wcześnie
Wyobraźmy sobie wdrożenie nowego systemu. Trzy tygodnie przed jego uruchomieniem pracownik uczestniczy w spotkaniu informacyjnym. Otrzymuje prezentację, instrukcję i link do materiałów. Dowiaduje się, dlaczego firma zmienia system, jakie korzyści ma przynieść nowe rozwiązanie i jak będzie wyglądał proces.
W dniu wdrożenia próbuje wykonać pierwsze zadanie. Okazuje się jednak, że nie pamięta kolejnych kroków, nie może znaleźć instrukcji albo nie wie, jak postąpić w sytuacji, której nie omówiono podczas spotkania.
Czy to oznacza, że komunikacja była nieskuteczna? Niekoniecznie. Być może informacja została przekazana wtedy, kiedy organizacja była gotowa ją przekazać, a nie wtedy, kiedy pracownik rzeczywiście jej potrzebował.
To ważna różnica, szczególnie gdy planujemy komunikację zmiany na podstawie harmonogramu projektu, a nie doświadczeń osób, które będą musiały funkcjonować w nowej rzeczywistości.
Nie tylko co komunikujemy. Również kiedy
Ciekawy punkt odniesienia daje badanie opublikowane w 2025 roku w „Scandinavian Journal of Psychology”. W eksperymencie z udziałem 300 osób uczestnicy wykonywali zadanie, którego wymagania w pewnym momencie ulegały zmianie.
Jedna grupa nie otrzymywała informacji o zmianie. Druga została wcześniej uprzedzona, że wymagania mogą się zmienić. Trzecia otrzymała informację zarówno wcześniej, jak i bezpośrednio po zmianie wymagań.
Samo wcześniejsze uprzedzenie nie poprawiło istotnie adaptacji. Natomiast osoby, które otrzymały dodatkową informację bezpośrednio po zmianie, popełniały mniej błędów tuż po jej wystąpieniu. Znaczna część tej przewagi utrzymywała się również później.
Oczywiście zadanie eksperymentalne nie jest tym samym co reorganizacja firmy czy wdrożenie nowego systemu ERP. Nie możemy więc bezpośrednio przenosić wyników eksperymentu na każdą zmianę organizacyjną.
Badanie podsuwa jednak interesujące pytanie: czy informacja o zmianie jest najbardziej wartościowa wtedy, kiedy możemy ją przekazać, czy wtedy, kiedy pracownik może jej użyć?
Z perspektywy IC Business Partnera oznacza to potrzebę przyjrzenia się nie tylko treściom komunikacji, ale również momentom, w których pracownicy będą ich potrzebować.
Może nie potrzebujemy więcej komunikacji?
Kiedy pracownicy czegoś nie pamiętają albo nie stosują nowych zasad, naturalną reakcją może być zwiększenie liczby komunikatów. Przygotowujemy kolejny mailing, przypomnienie lub artykuł w intranecie. Zakładamy, że częstszy kontakt z informacją pomoże ją utrwalić.
Tylko czy powtarzanie tej samej informacji jest tym samym co jej utrwalanie?
Psychologia uczenia się od dawna wskazuje na znaczenie rozłożenia nauki w czasie (spacing effect). Zamiast przekazywać dużą ilość informacji jednorazowo, wracamy do niej w kolejnych momentach. Istotne jest również aktywne przypominanie sobie wiedzy (retrieval practice), czyli sytuacja, w której człowiek nie tylko ponownie widzi informację, ale musi ją sobie przypomnieć, wykorzystać lub zastosować.
To nieco inna logika niż klasyczna kampania komunikacyjna, w której często koncentrujemy się na liczbie publikacji i zasięgu poszczególnych komunikatów.
Nie chodzi o to, żeby pracownik pięć razy zobaczył ten sam komunikat. Chodzi o to, żeby odpowiednia informacja wracała w momencie, w którym staje się potrzebna, i pomagała wykonać konkretne działanie.
Czasem będzie to krótkie przypomnienie. Innym razem instrukcja dostępna bezpośrednio w miejscu wykonywania zadania, możliwość przećwiczenia nowej czynności albo rozmowa z menedżerem.
Czego komunikacja może nauczyć się od aplikacji do nauki języków?
Dobrym przykładem jest sposób, w jaki uczymy się języków obcych. Aplikacje takie jak Duolingo nie przekazują całej wiedzy podczas jednej lekcji i nie zakładają, że skoro użytkownik raz zobaczył nowe słowo, będzie pamiętał je za miesiąc.
Wracamy do materiału, przypominamy go sobie, popełniamy błędy i wykorzystujemy wiedzę w kolejnych kontekstach. Nauka jest rozłożona w czasie, a użytkownik wielokrotnie ćwiczy to, czego wcześniej się dowiedział.
Nie chodzi o to, żeby komunikację zmiany zamienić w aplikację edukacyjną. Warto jednak zastanowić się nad mechanizmem, który stoi za takim podejściem.
Dlaczego w procesie uczenia się uznajemy powtarzanie i praktykę za naturalne, a w organizacji czasami oczekujemy, że jedno spotkanie, e-mail i prezentacja wystarczą na kilka miesięcy zmiany?
Być może planując komunikację, warto myśleć nie tylko jak nadawca informacji, ale również jak projektant procesu uczenia się. Zastanowić się, kiedy pracownik będzie potrzebował konkretnej wiedzy, w jakiej formie powinien ją otrzymać i co pomoże mu zastosować ją w praktyce.
Przed zmianą, podczas zmiany i po zmianie
Takie podejście może zmienić sposób, w jaki konstruujemy harmonogram komunikacji. Zamiast planować działania wyłącznie wokół kolejnych etapów projektu, warto przyjrzeć się potrzebom pracowników w różnych momentach zmiany.
Przed zmianą – zrozumienie i przygotowanie
Na tym etapie pracownicy potrzebują przede wszystkim kontekstu. Dlaczego organizacja podejmuje określoną decyzję? Co się wydarzy i kiedy? Jakie będą konsekwencje dla poszczególnych zespołów? Co powinni zrobić, żeby przygotować się do nowych warunków?
Komunikacja pomaga zmniejszać niepewność, wyjaśniać kierunek działań i przygotowywać pracowników do tego, co nastąpi.
W momencie zmiany – wsparcie w działaniu
Kiedy nowy system, proces czy struktura zaczynają obowiązywać, pojawiają się bardziej praktyczne pytania. Co mam zrobić teraz? Co konkretnie zmieniło się w mojej pracy? Gdzie znajdę instrukcję? Do kogo mogę zwrócić się o pomoc?
Na tym etapie szczególnie ważne mogą być łatwo dostępne materiały, krótkie instrukcje, wsparcie menedżerów oraz możliwość szybkiego uzyskania odpowiedzi.
Po zmianie – utrwalanie i doskonalenie
Po wdrożeniu potrzeby pracowników ponownie się zmieniają. Chcą wiedzieć, czy działają właściwie, jak postępować w nietypowych sytuacjach i co zrobić, gdy nowe rozwiązanie nie działa zgodnie z oczekiwaniami.
To również moment, w którym organizacja może zbierać informacje o rzeczywistych trudnościach, identyfikować luki i wprowadzać potrzebne korekty.
Ta sama osoba na różnych etapach może więc potrzebować zupełnie innej komunikacji. Dlatego harmonogram komunikacji zmiany nie powinien być wyłącznie harmonogramem publikacji, ale również planem wspierania pracowników w kolejnych momentach wdrożenia.
Go-live nie musi być końcem komunikacji
W modelu ADKAR ostatnim elementem jest utrwalenie zmiany (Reinforcement). To ważne przypomnienie również dla osób odpowiedzialnych za komunikację wewnętrzną.
Organizacja może uruchomić nowy proces w poniedziałek, ale nie oznacza to, że we wtorek stał się on już naturalnym sposobem pracy. Nowe zachowania konkurują ze starymi przyzwyczajeniami, pojawiają się pytania, wyjątki i problemy, których wcześniej nie przewidziano.
Pracownicy zaczynają również konfrontować wcześniejsze zapowiedzi z rzeczywistością. Sprawdzają, czy nowe rozwiązania rzeczywiście działają, czy otrzymali wystarczające wsparcie i czy zmiana przynosi zapowiadane efekty.
Właśnie wtedy komunikacja może pozyskać informacje, których przed wdrożeniem nie mogła mieć. Pytania pracowników, obserwacje menedżerów czy trudności zgłaszane przez zespoły mogą pokazywać nie tylko luki informacyjne, ale również problemy związane z samym wdrożeniem.
Dlatego po go-live warto nie tylko przypominać o nowych zasadach, ale również słuchać, co rzeczywiście wydarzyło się po zmianie, i przekazywać te informacje osobom odpowiedzialnym za projekt.
To kolejny obszar, w którym IC może pełnić rolę partnera biznesowego: wspierać organizację nie tylko w komunikowaniu decyzji, ale również w rozumieniu, jak są one wdrażane i odbierane przez pracowników.
5 pytań IC Business Partnera
Do wyróżnienia w ramce graficznej na blogu.
Planując komunikację w czasie, warto zapytać właścicieli zmiany:
1. Jakiej informacji pracownicy potrzebują przed zmianą, a jakiej dopiero wtedy, kiedy zaczną działać w nowych warunkach?
2. Których informacji nie muszą zapamiętać, bo możemy udostępnić je dokładnie wtedy, kiedy będą potrzebne?
3. Do czego warto wrócić po tygodniu, miesiącu lub kilku miesiącach – i czy powinien to być ten sam komunikat?
4. Gdzie pracownicy będą mogli przećwiczyć, zastosować albo zweryfikować nową wiedzę w praktyce?
5. Po czym poznamy, że zmiana nie tylko została wdrożona, ale rzeczywiście stała się nowym sposobem działania?
Odpowiedzi na te pytania mogą pomóc zaplanować komunikację, która nie kończy się na przekazaniu informacji, ale wspiera pracowników w kolejnych etapach zmiany.
Koniec projektu nie musi oznaczać końca zmiany
Skuteczność komunikacji zmiany nie zawsze zależy od liczby przygotowanych materiałów czy częstotliwości publikacji. Równie ważne jest to, czy pracownicy otrzymują potrzebne informacje we właściwym momencie, mają możliwość wykorzystania ich w praktyce i wiedzą, gdzie szukać wsparcia.
Być może więc nie potrzebujemy komunikować więcej. Potrzebujemy lepiej projektować moment, kontekst i cel kolejnych kontaktów z informacją, a także uważniej słuchać pracowników już po wdrożeniu.
Dla IC Business Partnera oznacza to zmianę perspektywy: z planowania kampanii informacyjnej na projektowanie komunikacji, która towarzyszy rzeczywistemu procesowi zmiany.
Dzień wdrożenia może być końcem projektu. Dla pracownika często jest dopiero początkiem zmiany.