Choć coraz częściej mówi się, że komunikacja wewnętrzna przenosi się niemal całkowicie do świata cyfrowego, w wielu firmach wciąż funkcjonują drukowane magazyny pracownicze. Dla jednych to anachronizm, dla innych – cenione narzędzie, które ma zalety trudne do odtworzenia w formie cyfrowej. Czy w erze digitalu drukowany magazyn firmowy ma jeszcze sens? Odpowiedź, jak zwykle, zależy od kontekstu i celów, jakie przed nim stawiamy.
Papier wciąż ma pewną przewagę psychologiczną. Drukowany magazyn można zabrać ze sobą do domu, przeczytać w przerwie, odłożyć i wrócić do niego później. W przeciwieństwie do powiadomień na intranecie czy aplikacji, które znikają w gąszczu innych komunikatów, papierowa publikacja bywa odbierana jako bardziej prestiżowa i trwała. Dla części pracowników, zwłaszcza tych, którzy nie spędzają dnia przed komputerem, drukowany magazyn może być wręcz jedynym realnym kanałem dotarcia z dłuższymi treściami. Jego materialny charakter sprzyja też budowaniu więzi – pismo staje się symbolem troski o pracownika i może być elementem identyfikacji z firmą.
Z drugiej strony, koszty produkcji i dystrybucji magazynu są zdecydowanie wyższe niż w przypadku rozwiązań cyfrowych. Papier wymaga czasu – od przygotowania materiałów po druk i dostarczenie do odbiorcy mijają tygodnie, co sprawia, że treści stają się mniej aktualne. W erze instant communication ta zwłoka bywa trudna do zaakceptowania. Drukowane pismo ma też ograniczoną możliwość personalizacji – wszyscy otrzymują tę samą wersję, bez względu na potrzeby czy specyfikę działu, co zmniejsza efektywność przekazu.
Nie można pominąć także aspektu ekologicznego. Coraz więcej organizacji podejmuje świadome działania w kierunku ograniczania zużycia papieru, co sprawia, że drukowana komunikacja nie zawsze dobrze wpisuje się w strategię zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie warto pamiętać, że cyfrowe kanały również generują swój ślad węglowy, choć jest on mniej namacalny.
W praktyce najlepsze efekty daje połączenie obu światów. Drukowany magazyn może pełnić funkcję uzupełniającą wobec komunikacji online, koncentrując się na tematach pogłębionych, inspirujących, bardziej narracyjnych. Z kolei digital zapewnia szybkość, interaktywność i aktualność. Takie podejście pozwala wykorzystać atuty papieru tam, gdzie mają one największe znaczenie, a jednocześnie nie rezygnować z efektywności rozwiązań cyfrowych.
Czy zatem drukowany magazyn firmowy ma sens? Tak, o ile nie traktujemy go jako jedynego kanału, lecz jako część szerszej strategii komunikacyjnej. Jego rola polega dziś nie na rywalizacji z digitalem, ale na uzupełnianiu go tam, gdzie cyfrowe formaty nie są w stanie zbudować takiego samego doświadczenia i poczucia wyjątkowości.
Tyle teorii, a jak to wygląda w praktyce?
W praktyce, print is not dead! Udowodnili to Laureaci 3. edycji Konkursu IC Biznes Partner w kategorii Magazyn Wewnętrzny Drukowany.
Ich case studies poznacie 22 października na Konferencji Internal Communication Meeting 9! Podczas panelu "Między klikiem a dotykiem – jak wykorzystać siłę papieru w cyfrowym świecie?", opowiedzą jak w dobie cyfryzacji druk wciąż angażuje odbiorców, poszerza dotarcie komunikacji i włącza pracowników z grup zagrożonych wykluczeniem. Udowodnią, że magazyn drukowany to coś więcej niż nośnik – to narzędzie budowania więzi, tożsamości i wspólnoty. Zobaczycie inspirujące przykłady rozwiązań, które pokazują, że papier potrafi działać równie skutecznie jak "klik", a niekiedy nawet skuteczniej, bowiem oferuje coś, czego nie dają media cyfrowe – czas na refleksję…
Zapraszamy na konferencję: