„Pracownicy muszą wiedzieć o zmianie”.
To zdanie często pojawia się podczas planowania komunikacji i na pierwszy rzut oka brzmi rozsądnie. Tylko czy wiedza jest tym, czego rzeczywiście potrzebujemy?
Pracownik może wiedzieć, że firma wdraża nowy system, znać termin jego uruchomienia, powody decyzji i najważniejsze założenia projektu. Mimo to pierwszego dnia nadal nie wiedzieć, co ma zrobić inaczej.
Dlatego zanim zaczniemy zastanawiać się, co zakomunikować, warto zadać inne pytanie: co właściwie ma się zmienić po stronie pracownika?
Wiedzieć to nie to samo, co działać
W zależności od rodzaju zmiany możemy oczekiwać od pracownika różnych efektów. Może chodzić o to, żeby:
- wiedział – co się wydarzy i kiedy,
- rozumiał – dlaczego organizacja podejmuje określoną decyzję,
- widział – co zmiana oznacza dla niego i jego codziennej pracy,
- był gotowy – do funkcjonowania w nowych warunkach,
- potrafił – wykonywać zadania w nowy sposób,
- działał inaczej – rzeczywiście zmienił swoje zachowanie.
To nie są synonimy. Każdy z tych efektów może wymagać innych działań, a nie wszystkie można osiągnąć za pomocą komunikacji.
Ta różnica staje się szczególnie ważna, kiedy IC otrzymuje zadanie: „Musimy przekonać ludzi do zmiany”. Warto wtedy dopytać, co właściwie ma oznaczać „przekonać”. Czy chodzi o zrozumienie decyzji, akceptację jej konsekwencji, gotowość do współpracy, a może konkretne zachowanie, które powinno pojawić się po wdrożeniu?
Bez tej odpowiedzi łatwo zaplanować działania komunikacyjne, które będą poprawne, ale niekoniecznie pomogą osiągnąć oczekiwany efekt.
Dlaczego się zmieniamy? To tylko część odpowiedzi
W komunikacji zmiany dużo uwagi poświęcamy dobremu why. I słusznie. Pracownicy powinni rozumieć, dlaczego organizacja podejmuje określoną decyzję, z czego ona wynika i jakie cele ma pomóc osiągnąć.
Organizacyjne „dlaczego” nie zawsze odpowiada jednak na pytanie, które zadaje sobie pracownik: co ta zmiana oznacza dla mnie?
Badanie opublikowane w 2025 roku w „Journal of Business Research”, obejmujące 279 pracowników dwóch dużych organizacji przechodzących transformację cyfrową, wskazuje na interesujący mechanizm. Związek między komunikowaniem wizji przez liderów a zachowaniami wspierającymi zmianę (change-supportive behaviour) przebiegał poprzez oczekiwania pracowników dotyczące konsekwencji zmiany (change outcome expectations). Zależność ta była silniejsza przy większej odczuwanej niepewności dotyczącej pracy.
Jedno badanie nie daje nam uniwersalnej recepty na komunikowanie każdej transformacji. Podsuwa jednak ważny kierunek myślenia: czy mówiąc pracownikom, dlaczego organizacja potrzebuje zmiany, pomagamy im również zrozumieć, co wydarzy się z nimi, kiedy ta zmiana nastąpi?
Wyjaśnienie biznesowego uzasadnienia decyzji i rozmowa o jej konsekwencjach dla konkretnego pracownika to nie zawsze to samo. Skuteczna komunikacja powinna uwzględniać obie perspektywy.
Gdzie kończy się rola komunikacji?
Model ADKAR dobrze pokazuje, że przejście przez zmianę nie sprowadza się do otrzymania informacji. Rozróżnia świadomość potrzeby zmiany (Awareness), chęć uczestnictwa (Desire), wiedzę o tym, jak się zmienić (Knowledge), zdolność zastosowania tej wiedzy (Ability) oraz utrwalenie zmiany (Reinforcement).
Z perspektywy IC Business Partnera szczególnie interesujące jest jednak pytanie, za które z tych efektów rzeczywiście odpowiada komunikacja, a na które może jedynie wpływać.
Możemy wyjaśnić powody wdrożenia nowego systemu. Jeśli jednak pracownik nie potrafi z niego korzystać, kolejny artykuł w intranecie niewiele zmieni. Potrzebne mogą być szkolenia, wsparcie techniczne czy możliwość przećwiczenia nowych czynności.
Możemy przygotować menedżerów do rozmowy o nowym sposobie pracy. Jeżeli jednak procesy nadal wymuszają stare zachowania, nawet najlepiej przeprowadzona komunikacja będzie miała ograniczoną skuteczność.
Podobnie jest z reorganizacją. Możemy wyjaśnić jej biznesowe uzasadnienie i opowiedzieć o spodziewanych korzyściach. Jeśli jednak dla części pracowników oznacza ona realną utratę wpływu, zespołu czy stanowiska, lepszy komunikat nie musi prowadzić do większej akceptacji.
Nie każdy problem pojawiający się podczas zmiany jest problemem komunikacyjnym. Rozpoznanie tej granicy nie oznacza, że IC powinno wycofać się z procesu. Przeciwnie – jako partner biznesowy może pomóc organizacji ustalić, jakie działania są rzeczywiście potrzebne i kto powinien za nie odpowiadać.
Czy każda zmiana wymaga akceptacji pracowników?
W projektach zmiany często pojawiają się cele takie jak „budowanie zaangażowania”, „pozyskanie ambasadorów” czy change buy-in. W wielu sytuacjach są uzasadnione, ale warto zastanowić się, czy zawsze powinny być podstawowym miernikiem powodzenia komunikacji.
Pracownik może bardzo dobrze rozumieć decyzję biznesową i nadal się z nią nie zgadzać. Może dostrzegać argumenty organizacji, a jednocześnie uważać, że zmiana jest dla niego niekorzystna. Może również nie być jej entuzjastą, ale wiedzieć, co się wydarzy, czego się od niego oczekuje i jak funkcjonować w nowych warunkach.
Być może więc nie każda zmiana potrzebuje entuzjazmu. W niektórych sytuacjach sukces będzie oznaczał, że pracownicy rozumieją sytuację, znają jej konsekwencje i potrafią wykonać kolejny krok, nawet jeśli nie podzielają przekonania organizacji o słuszności decyzji.
To ważne rozróżnienie również z perspektywy etycznej. Celem komunikacji nie powinno być przekonywanie pracowników za wszelką cenę, ale pomaganie im w zrozumieniu zmiany i odnalezieniu się w nowej rzeczywistości.
Czy to na pewno problem komunikacyjny?
Kiedy pracownicy nie korzystają z nowego narzędzia, pierwszą reakcją może być pomysł na dodatkową kampanię informacyjną. Tymczasem przyczyną może być brak kompetencji, skomplikowany proces, niedziałająca technologia albo zwyczajnie brak czasu na nauczenie się nowego sposobu pracy.
Jeśli menedżerowie nie rozmawiają z zespołami o zmianie, być może potrzebują lepszych materiałów komunikacyjnych. Możliwe jednak, że sami nie rozumieją decyzji, nie mają wystarczających informacji lub nie potrafią odpowiedzieć na pytania pracowników.
Podobnie brak poparcia dla zmiany nie musi wynikać z niezrozumienia jej powodów. Pracownicy mogą doskonale rozumieć argumenty organizacji, a mimo to inaczej oceniać konsekwencje podjętych decyzji.
Dla IC jako partnera biznesowego rozpoznanie tych różnic może być równie ważne jak przygotowanie samej komunikacji. Zamiast automatycznie rekomendować kolejny mailing, spotkanie czy kampanię, warto najpierw ustalić, co rzeczywiście stoi na przeszkodzie oczekiwanej zmianie.
Czasem właściwą rekomendacją będzie lepsze wyjaśnienie decyzji. Innym razem szkolenie, zmiana procesu, dodatkowe wsparcie menedżerów albo ponowne przyjrzenie się samemu rozwiązaniu.
5 pytań IC Business Partnera
Do wyróżnienia w ramce graficznej na blogu.
Kiedy słyszymy „pracownicy muszą zaakceptować zmianę”, warto dopytać:
1. Co konkretnie pracownik ma po tej zmianie wiedzieć, rozumieć albo robić inaczej?
2. Czy oczekujemy zrozumienia zmiany, gotowości do niej czy rzeczywistej zmiany zachowania?
3. Co może dziś utrudniać osiągnięcie tego efektu – brak informacji, kompetencji, narzędzi, czasu, wsparcia menedżera, a może coś jeszcze?
4. Które z tych barier możemy realnie adresować komunikacją, a które wymagają działania innych części organizacji?
5. Po czym poznamy, że oczekiwany efekt rzeczywiście pojawił się po stronie pracowników?
Te pytania mogą prowadzić do zupełnie innych działań niż kolejny komunikat. Pomagają również ustalić, za co IC może wziąć odpowiedzialność, a gdzie potrzebna jest współpraca z właścicielami zmiany, HR, IT czy menedżerami.
Od komunikowania zmiany do wspierania jej wdrożenia
Różnica między IC jako wykonawcą komunikacji a IC jako partnerem biznesowym nie polega wyłącznie na tym, kiedy komunikacja zostaje zaproszona do projektu. Równie ważne jest to, jakie pytania zadaje i jakie rozwiązania proponuje.
Nie musimy rozwiązywać każdego problemu związanego ze zmianą ani brać odpowiedzialności za wszystkie jej efekty. Powinniśmy jednak umieć rozpoznać, czy problem, który otrzymaliśmy do rozwiązania, rzeczywiście jest problemem komunikacyjnym.
Dlatego zanim zaplanujemy kolejną kampanię, przygotujemy materiały dla menedżerów czy stworzymy harmonogram komunikacji, warto wrócić do podstawowego pytania:
Co właściwie ma się zmienić po stronie pracownika – i co naprawdę pomoże mu tę zmianę przejść?